Statystyka jest nieubłagana - dwadzieścia procent Brytyjczyków dożyje przysłowiowych stu lat. Ponad połowę z tychże stanowią ludzie w wieku produkcyjnym czyli pomiędzy szesnastym a pięćdziesiątym rokiem życia. Będzie to miało duży wpływ na system świadczeń emerytalnych, więc brytyjski rząd już planuje cięcia dla najwięcej zarabiających oraz podwyższenie wieku emerytalnego do 66 lat w roku 2020.
Statystyka pokazuje, że średnia długość życia wynosi w Zjednoczonym Królestwie 79.92 lata, więc prawie dokładnie o dziesięć lat krócej niż w Monako (89.78). I jak tu nie zauważyć, że bogaci żyją dłużej?
Z ciekawostek, to oficjalne wyliczenia wskazują, że w Wielkiej Brytanii w roku 2066 będzie ponad pół miliona stulatków. Urzędnik ds. Stulatków (Centenarian Clerk) w Urzędzie Pracy i Świadczeń (Department for Work and Pensions), który pracuje w Buckingham Palace i zajmuje się przygotowaniem specjalnych życzeń od królowej, będzie miał pełne ręce roboty.
Król albo królowa także - ktoś wszakże musi je podpisać. Chyba, że podniosą poprzeczkę. Sto dziesięć powiedzmy.