Emigracja uczy samodzielności

Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy zatrudnił Centrum Doradztwa Strategicznego do projektu badawczego "Kierunek Dolny Śląsk". Jak to ładnie napisano na stroni projektu na goldenline.pl: "Celem projektu jest uzyskanie kompleksowych informacji na temat doświadczeń związanych z pracą lub nauką za granicą, po to by jak najlepiej dostosować działania instytucji publicznych do oczekiwań osób powracających." Oczywiście projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską, jak ostatnio większość rzeczy w Polsce.

Wniosek z badań: emigracja uczy samodzielności i przedsiębiorczości. Przynajmniej tych, którzy wrócili, gdyż przed wyjazdem tylko co setny prowadził własną działalność gospodarczą, a po powrocie już co dziesiąty. Ciekawe ile osób zostało zmuszonych do pójścia "na swoje", gdyż nie mogło znaleźć pracy.

Rozmowa z Bartoszem Trzaskalskim, kierownikiem projektu, przynosi parę ciekawych faktów. Jedną trzecią wyjeżdżających stanowili bezrobotni, a zaraz potem byli studenci. Wygląda na to, że emigracja "unijna" naprawdę może czuć się wypchnięta z Polski, gdyż nie było dla niej tam miejsca. Z innych danych wynika, że ponad 30 procent przebadanych emigrantów zamierza wrócić do kraju, ale duża większość - 40 procent nie ma żadnych planów dotyczących powrotu. I ciężko się im dziwić, gdyż aż 81 procent uważa, że życie i praca za granicą dają im poczucie bezpieczeństwa. Wygląda na to, że przy takich odczuciach rządowa akcja "Powroty" nie ma żadnych szans: jaki procent Polaków w Polsce czuje się bezpiecznie materialnie i społecznie? Ciekawy jestem czy są jakieś badania w tym temacie.

W ramach badań przepytano osiem tysięcy emigrantów - większość z nich, bo aż 65 procent pracowała nie w swoim zawodzie. Jednak ciężko się temu dziwić, gdyż przy "nadprodukcji" humanistów w Polsce, ciężko aby każdy polonista albo marketingowiec pracował w swoim zawodzie. Jednak taka sytuacja utrudnia powrót do swojego zawodu w kraju, więc pozostaje tylko dalsza emigracja albo własny biznes po powrocie. Tylko komu się chce przedzierać przez polską urzędniczą ścieżkę zdrowia?