Oficjalnie w Wielkiej Brytanii jest recesja

Oficjalną recesję w pojęciu brytyjskim definiuje się jako dwa kolejne kwartały, w których spadł przychód krajowy brutto (PKB). W trzecim kwartale brytyjski dochód brutto spadło o 0,6 procenta a w czwartym o kolejne półtora procenta. Więc zgodnie z denicją jest recesja.

David Tinsley ekonomista National Australia Bank w Londynie stwierdził: "Jesteśmy w głębokiej recesji". Bardzo głębokie przemyślenie. Zapomniał tylko dodać, że jesteśmy w recesji od pół roku! Dane statystyczne tylko potwierdzają to, co wszyscy Brytyjczycy odczuwają na własnej skórze. I do czego politycy z Gordonem Brownem na czele nie chcą się przyznać. Albowiem premier uważa, że kryzys ma charakter globalny i wysiłki powinny być globalne. Jak dla mnie - zbyt łatwe wytłumaczenie własnych błędów.

Przy okazji podano prognozy na rok 2009 - średnia oczekiwań ekonomistów wynosi 2,1 procenta spadku produktu krajowego brutto. A więc najgorsze jeszcze przed nami, niestety.