Myślę, że raczej cyniczny jest oryginalny tytuł: "Emigranci wracają na zasiłki". Nie wracają na zasiłki, tylko wolą swoje ciężko zarobione zagraniczne zasiłki odbierać w Polsce. Unia Europejska im na to pozwala, więc nie jest dziwne, że to wykorzystują. Duża część emigrantów chciałaby wyspiarskie pensje otrzymywać w Polsce i tam żyć. To chyba jest oczywiste.
A więc nasi bohaterowie artykułu pobierają świadczenia w Polsce, po czym... jadą szukać pracy gdzie indziej. Na przykład do Holandii. Życie nie jest po to, aby się szlajać po polskich pośrednikach pracy. Nic z tego nie wyniknie.
Jeśli więc straciłeś pracę i chcesz otrzymywać świadczenia - postaraj się o druk E301 przed wyjazdem! Wojewódzki Urząd Pracy pomoże Ci go uzyskać po przyjeździe do kraju, ale będzie to trwać. I pewnie będzie kosztować to parę straconych nerwów. WUP oczywiście nie robi tego zupełnie bezinteresownie - zawsze to lepiej jak bezrobotny dostaje pieniądze z cudzego budżetu.