Przepisy ustawy o podatku PIT, które uniemożliwiają osobom pracującym za granicą odliczanie składek na ubezpieczenie zdrowotne od płaconego w Polsce podatku, są niezgodne z konstytucją - orzekł dziś Trybunał Konstytucyjny.
Innymi słowy - Urząd Skarbowy nie miał racji, gdy nie pozwalał dopisywać zagranicznych składek zdrowotnych jako składek podatkowych. W wyniku czego Polacy rozliczający się w Polsce płacili podatek od pieniędzy, których nie widzieli na oczy.
I teraz tylko drobne pytanie zostaje - czy korzystając z orzeczenia Trybunału można odzyszkać już zapłacony podatek w Polsce? Z odsetkami najlepiej ;).
Odpowiedzi
Odpowiedź brzmi - nie można
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,4650114.html
Polacy pracujący w krajach Unii Europejskiej będą mogli odliczać składki na ubezpieczenie zdrowotne od podatku płaconego w Polsce, ale dopiero w rozliczeniu za 2009 r. - wynika z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.
Przepis zgodny czy nie?
Oczywiście sie cieszę, może jednak podatnicy nie będą płacić odszkodowań w Strasbourg'u np. z powodu tego co powyżej.
Zastanawia mnie jedno, jak to jest technicznie możliwe, że przepis niezgodny z konstytucją jednak obowiązuje do 2009? Jak było z ustawą lustracyjną? Czy TK mógł przewidzieć rok, dwa, pięć na dostosowanie tamtej? Nie - obowiązywała do momentu ogłoszenia wyroku TK jak rozumiem?
Więc, przez analogie, ten przepis jest nieważny, kto ma potrzebę odlicza składki i, w razie potrzeby, w sądzie sprawe wygrywa - bowiem ten przepis jest niezgodny z konstytucją, co właśnie stwierdził TK?
Odzyskanie zapłaconego podatku to inna sprawa, jako że ten przepis obowiązywał a (nowe) prawo nie zadziała wstecz, jak rozumiem nie będzie to możliwe. Podobnie może być z abolicją, ku rozczarowaniu prawych obywateli, którzy nie przenieśli centrum do UK i zapłacili drugi podatek w Polsce w latach przed 2007...
TK stwierdził, że prawo jest złe, ale dobre.
Jest bardzo złe, bo jest sprzeczne z konstytucją. A jest bardzo dobre, bo państwo polskie zarabia na naiwnych. Sędziom proponuję zapłacenie podatku od noszenia togi - to nic, że oni muszą nosić togę, aby wykonwać swoją pracę. Taki mniej więcej ma sens płacenia podatku od ubezpieczenia w innym kraju. Wyboru się nie ma, ale państwo polskie chętnie złupi.
No cóż, i tyle jest dobrze
Każdy grosik się liczy. Ja jestem nawet za tymi paroma złotymi. Jak to się mówi, "lepszy rydz niż nic". Poruszałem ten temat na portalu poświęconym miastu Londyn, www.londyn.biz. Tam szczegółowo opisałem problem Polaków. Polacy zawsze chcą więcej i więcej. Jakby dostali drugie wynagrodzenie wypłacane w Polsce wielkości Angielskiego, to też by im było mało, bo ktoś więcej dostaje.
Niestety, taka mętalność Polaków. Niestety, nie każdy musi się z tym zgodzić. To jest moje subiektywne zdanie. Pozdrawiam. Krzysztof