Pojechaliśmy z Małżowinką na romantyczny weekend do Paryża. A nawet zatańczyliśmy tam tango (i na pewno nie będzie to nasze ostatnie!). Miejsce do tańca było całkiem niespodziewane – w parku „du Forum des Helles” gdzie pod wiatą zebrała się mocna grupa śpiewaków i grajków, aby sobie wspólnie pomuzykować. A myśmy mogli sobie przy okazji potańczyć – trochę w deszczu, ale komu to przeszkadza?