Czase dostaję maile od ludzi z różnych gazet, czy nie opowiedziałbym o swoich emigracyjnych doświadczeniach. Raz nawet dostałem telefon z polskiego Newsweeka. Wszystkie takie propozycje jednak odrzuciłem z prostego powodu - moje doświadczenia emigracyjne nie przydadzą się nikomu - przyjachałem (wyjechałem) całkiem dawno i warunki były zupełnie inne. Świat się zmienia, a ja nie chcę być ostatnim ramolem opowiadającym bajki o "jajach kobyły" ("-Ja jako były...").
warto
Historie z życia
Opublikowano: 01.08.2007 19:14Tagi:
- xiv - blog
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
- Czytaj dalej
Praca w zawodzie ("Dojście do czegoś")
Ostatnia aktualizacja: 27.07.2007 12:28CV takie sobie nijakie w sumie- w Polsce przed wyjazdem przez 8-9 miesiecy po ukonczeniu studiow trudnilem sie byciem bezrobotnym - jakby to niektorzy rzekli - typowy nieudacznik. W kazdym razie na pewno nie bylem zadnym specjalista.
Wyjezdzajac poczatkowo myslalem, ze jade "wziac oddech", doladowac wewnetrzne akumulatory, sprawdzic sie w nowej sytuacji, sprobowac zdobyc jakas dosc prosta prace, zarobic na pare miesiecy zycia, a w najbardziej pesymistycznej wersji pojezdzic sobie lewa strona, i wrocic - ot, przygoda.
Wkrotce cele zrewidowalem.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
- Czytaj dalej