Stosunkowo nowy tygodnik, ale jakoscią tekstów odbiegajacy na plus od reszty.
Myślałem, ze niewiele może zadziwić na polonijnym rynku prasy. Ale jak to w mediach - im więcej zdziwienia - tym lepiej dla tytułu. Może zacznę od rzeczy pozytywnej - od tygodnika Nowy Czas. Powiem szczerze, ze po szale tych pierwszych - Gońca czy Alternatyw, polonijna prasa nie wzruszała mnie zupełnie. Czasem z przyzwyczajenia sięgnąłem po Dziennik Polski, ale głównie po to, aby się utwierdzić, że nic tam dla mnie ma. Kolejne występy księdza rektora albo ambasadora ani mnie grzeją, ani ziębią.
Jaka nazwa - takie życie. Jeden z wielu periodyków, któremu szybko skończyły się pieniądze na wydawanie. Inna sprawa, że łączenie polskich i angielskich słów w jeden tytuł jest takm sobie pomysłem.
Cooltura
alternatywy padły
Goniec Polski
Goniec to jeden z weteranów i dobrze się trzyma.
Magazyn jest darmowy i wychodzi co miesiąc.
Jedyny i najbardziej zasłużony - Dziennik. Wydawany od roku 1940 codziennie w Londynie. Przez lata jedyna prasa polonijna na Wyspach. I przez lata noszący tytuł: Dziennik Polski i Żołnierza Polskiego.
Prasa polonijna stała się pasjonującym tematem w ostatnich latach. Pojawienie się darmowych wydawnictw obok szacownego Dziennika Polskiego diametralnie zmieniło ten rynek. Po pierwsze pojawiły się tutuły pokazujące życie młodych gniewnych, a nie tylko starej emigracji. Z drugiej strony bardzo niesławna historia magazynu PLmag pokazuje jak łatwo stworzyć zależne czasopismo będące tubą reklamową i szerzącą oszczerstwa.