Myślałem, ze niewiele może zadziwić na polonijnym rynku prasy. Ale jak to w mediach - im więcej zdziwienia - tym lepiej dla tytułu. Może zacznę od rzeczy pozytywnej - od tygodnika Nowy Czas. Powiem szczerze, ze po szale tych pierwszych - Gońca czy Alternatyw, polonijna prasa nie wzruszała mnie zupełnie. Czasem z przyzwyczajenia sięgnąłem po Dziennik Polski, ale głównie po to, aby się utwierdzić, że nic tam dla mnie ma. Kolejne występy księdza rektora albo ambasadora ani mnie grzeją, ani ziębią.