Skłamałem w poprzednim wpisie, że tylko Nowy Czas i Goniec zauważają wybory. Tym razem wywiad z Cooltury - z Ryszardem Kaliszem rozmawiał Kordian Klaczyński. I może z powodu, iż Cooltura i PRL były patronem wizyty Kalisza w Londynie, pytania były raczej z gatunku tych grzecznych.
Powiem szczerze, że nie studiowałem dziennikarstwa, ani też nie jestem jakimś znawcą mediów, więc może to co napiszę poniżej nie ma sensu. Jednym z większych tego rocznych wydarzeń dla polskiej emigracji w Londynie (a może i w Anglii) był przyjazd Donalda Tuska. W ramach kampanii wyborczej - fakt; ale z drugiej strony to jest on liderem jednej z największych partii, a może i przyszłym liderem. Ciężko więc umniejszać ciężar tego wydarzenia.