Moim zdaniem piłka nożna powinna być zaliczona do wielkich religii świata. I nawet brak wielkiej księgi mądrości temu nie przeszkadza – może w czasie nowych mediów pisane słowo jest zbyteczne? A może złote wieki tej religii są jeszcze przed nią?
Na pewno mieliśmy już coś na kształt średniowiecza – futbol wywoływał wojny i konflikty na skalę międzynarodową. Na przykład słynna Wojna Futbolowa, o której pisał Kapuściński. Ale też i na poziomie plemion potrafiło wrzeć i to bardzo mocno.