Brytyjskie smakołyki
Wpływy globalizacji widoczne są nie tylko na światowych rynkach finansowych, ale również na półkach lokalnych supermarketów. Prawdopodobnie w każdym większym sklepie w Europie znaleźć można produkty któregoś z wielkich koncernów nabiałowych. Ma to swoje dobre i złe strony - dobre, bo większość żywności w obcym kraju jest nam skądinąd znana i nie poruszamy się tak zupełnie po omacku, złe, bo jednak coraz mniej jest lokalnych specjałów nieznanych szerzej i coraz mniej pozostaje do odkrycia przez kulinarnych eksperymentatorów. Poniżej znajduje się krótki opis brytyjskich specjałów, raczej niedostępnych gdziekolwiek indziej.
Marmite
Ludzie dzielą się na tych, którzy Marmite uwielbiają, na tych, którzy go nie cierpią i na tych, którzy go jeszcze nie próbowali. Jest to słona i gęsta ciemnobrązowa maź, przypominająca w smaku kostkę rosołową, zrobiona z drożdży i bogata w witaminy B, dzięki czemu jest ceniona przez wegetarian. Stosowana do smarowania tostów i jako dodatek smakowy do sosów.
Haggis
Potrawa szkocka. Z wyglądu przypomina polską kaszankę, o ile jednak skład kaszanki to krew + kasza, o tyle haggis zrobiony jest z podrobów i kaszy.
Lemon Curd
A więc coś na słodko. Dodatek do ciast, ale też i chleba (zamiast dżemu). Jednolita masa zrobiona z żółtek, soku z cytryny oraz dużej ilości cukru.
Custard
Żółta, mleczno-jajeczno-waniliowa, słodka baza wielu deserów, stosowana też często jako dodatek do owoców, lodów czy ciast (do polania). Custard jest stosowany również w kuchni francuskiej i hiszpańskiej, w Polsce chyba nieznany. My mamy budyń.
Pie
Pie to chyba najbardziej charakterystyczny dla angielskiej kuchni typ potraw. Jest to rozdrobnione mięso lub ryba, z przyprawami i dodatkami, ułożone na cieście i przykryte ciastem. Wersja fast foodowa przypomina duże pierogi, choć są i inne kształty. Przykłady na to, że pie może prezentować się bardzo okazale można obejrzeć tutaj: http://www.historicfood.com/Pie%20recipe.htm
Sausage
Czyli w zasadzie kiełbaska. W zasadzie, gdyż sausages mają w swoim składzie 30-70% mięsa, reszta to różne dodatki i wypełniacze. Tanie wersje zawierają bardzo dużo tłuszczu - po upieczeniu w piekarniku (kiełbasek się nie gotuje a zapieka) i wytopieniu tłuszczu zostaje z nich zaledwie połowa.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować