Oglądanie domu

Zanim kupisz wymarzoną posiadłość warto zrobić rekonesans - na przykład pojawić się na kilkanaście minut przed czasem i pospacerować po okolicy. Może się okazać, że nie jest tak ładnie, jak pokazywano na zdjęciach.

Najczęściej podczas oglądania domu będzie towarzyszył Tobie agent. Jest to w sumie całkiem wygodne, bo możesz zadać całą masę mniej wygodnych pytań.

Parę rzeczy na które warto zwrócić uwagę:
1. Zapach. Czy wyczuwasz wilgoć albo nieprzyjemny zapach. Zawilgocone pomieszczenia ciężko będzie osuszyć.
2. Okna. Czy szyby są podwójne czy pojedyncze. W jakim stanie są framugi i parapety.
3. Ogrzewanie. Na jakiej zasadzie działa. Jak jest ogrzewana ciepła woda. Odkręć kran z ciepłą wodą, aby sprawdzić efektywność działania.
4. Sufit i ściany. Jeśli są świeżo malowane, można się spodziewać, że ktoś próbuje ukryć pęknięcia. Drobne pęknięcia na suficie i ścianach nie świadczą jeszcze źle.
5. Stan zewnętrzny budynku. Czy są pęknięcia, czy są wszystkie dachówki i rynny są całe.
6. Czy mieszkanie jest chain free, czyli czy istnieje, albo będzie istniał łańcuch. Jeśli tak, w Twoim interesie jest aby był jak najkrótszy.

Po pierwszej weryfikacji, możesz się umówić na kolejne widzenie. Tym razem spróbuj zorganizować kogoś, kto siedzi w budowlance. Prawdopodobnie jego punkt widzenia będzie trochę inny niż Twój, ale zaoszczędzi Ci to problemów później.

Z punktu widzenia Polaków, wybranie sensownej nieruchomości jest ułatwione, gdyż Anglicy z reguły nie potrafią widzieć "poprzez" brudne ściany, stary dywan albo rozlatującą się lampę. Oni wychodzą z założenia, że kąt, który kupują musi porządnie wyglądać w chwili przeprowadzki. Polacy mniej się boją malowania i czyszczenia, więc potrafią kupić domy taniej.

Jeśli już jesteś zdecydowany na kupno - czas na złożenie oferty!