Walka z ...

W czasie swojego pobytu w UK mialam problemy z DVLA (a wlasciwie poczta) i WRS.
DVLA wyslalao moj paszport zwyklym listem, a poczta go zgubila. Dopiero po reklamacjach przez DVLA, list cudownym sposobem znalazl sie w mojej skrzynce pocztowej, po wielu tygodniach oczekiwania. Koperta byla dobrze zaadresowana i nie wiadomo dlaczego list zaginal.

Natomiast Home Office nigdy nie oddal mi mojej umowy o prace. Odkkrylam to dopiero po roku, gdy potrzebowalam jej do kredytu. Na szczescie mialam xero, ktore wygladalo jak oryginal.

Wiec przygod nie mialam :-)

Szczęściara z Ciebie -

Szczęściara z Ciebie - mojej małżowince zginęło poświadczenie WRS, ma kopię pracodawcy z numerkiem. Zadzoniła do Home Office po duplikat, a tam nie mogą jej znaleźć w bazie danych? Może magiczna licza emigrantów z "nowej uni" zależy od tego ile rekordów zniknęło z bazy danych?

a ja zgubilem portfel jakis

a ja zgubilem portfel jakis rok temu na Acton ;) poszly 2 katy kredytowe, debetowka, prawo jazdy i NIN :)
4 dni poznij dostalem listy od wszystkich w UK sieci komorkowych gratulujace mi zakupienia u nich aparatu z najdrozszymi abonamentami ;) Zgloszenie na policje i wyjasnienie freud teams operatorow zalatwilo sprawe. Prawa jazdy i NIN card nie mam do tej pory ;) Duplikaty kart byly w ciagu 24 godzin.

A sprawdzales swoja historie

A sprawdzales swoja historie kredytowa po tej akcji? Nie wpisali Ci jakis smieci?

Mnie rok temu wcielo

Mnie rok temu wcielo kredytowke na poczcie , miedzy bankiem a domem. I tez w ciagu tygodnia stalem sie wlascicielem pieciu nowych umow telefonicznych. Przez miesiac sie z bankiem wozilem, ale w koncu mnie uniewinnili.

spoko, od tego czasu wzialem

spoko, od tego czasu wzialem juz 2 kredyty i jeden splacilem, mialem tenants check robiony przez bank i nie bylo klopotow :)
Ale sluszna uwaga - warto to sprawdzac.