Mr Corker said: “I understand that people think that canal boats are traditionally British made products and that we are taking [the work] elsewhere. But we just cannot get enough people here to meet our skills requirement.
http://www.timesonline.co.uk/tol/news/world/europe/article2237596.ece
A wiele osób się martwi, że cała światowa produkcja będzie w Chinach ;)
Najbardziej podoba mi się sposób montażu - cała barka jest przewożona ciężarówką, a na miejscu są montowane zasłonki i dywany. I mają chłopaki rację - nic nie pobije angielskiego wzornictwa w tym temacie.
Z reguly jak czytam o tych
Z reguly jak czytam o tych barkach to w wiekszosci przypadkow pochodza one z Belgii, Holandii i Francji. Jakos nie pomyslalam nigdy, ze moga produkowac je w wiekszej ilosci w UK.
Okazuje sie, ze w Polsce
Okazuje sie, ze w Polsce projektuje sie tez zaglowce - http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_070814/nauka_a_1-1.F.jpg :-)
Naprawdę niezła łajba.
Naprawdę niezła łajba. Tylko ciężko to nazwać - żaglowiec, który na silniku wyciąga tyle samo co na żaglach...
Ja bym to nazwala raczej
Ja bym to nazwala raczej jacht z zaglami, ksztaltem nie przypomina klasycznego zaglowca.
No to sie pochwale.
No to sie pochwale. Pracowalem dla Chorenia kilka lat temu, podczas studiow. Wtedy projektowalismy 'Royal Clippera'.
'Maly Ksiaze' ma tak a nie inaczej zaprojektowane ozagloanie (tzw. parawanowe), zeby maksymalnie uproscic konstrukcje. Ozaglowanie bedzie sterowane automatycznie; rozbijanie sie na reje i sztaksle bardzo skomplikowaloby automatyke, a przez to zmniejszylo niezawodnosc. Koniec koncow chodzi o to, ile ludzi bedzie na statku pracowalo jako zaloga stala.
Po swiecie plywa juz zaglowiec z tego typu ozaglowaniem - 'Oceania' Polskiej Akademii Nauk.
wszystko pieknie ale jest
wszystko pieknie ale jest jeden klopot. jakies pol roku temu myslalem o kupnie barki o powierzchni ~200 sq m do remontu(~£30K). Mozna kupic, przycholowac i zrobic... wszystko pieknie, ALE.
ale w calym south-east znalezienie miejsca na mooring takiej barki graniczy z cudem. dostepne miejsca sa rozchwytywane przez ludzi wkreconych w temat.
mieliśmy podobne myśli -
mieliśmy podobne myśli - znajomy sprzedawał barkę, całkiem niezły rupieć z dwoma sypialniami i centralnym (sic!) ogrzewaniem... sama barka kosztowała grosze, natomiast za miejsce w marinie trzeba było zapłacić coś około 75k :(