- 1 rok 9 tygodni temu
- 1 rok 29 tygodni temu
- 1 rok 7 tygodni temu
- 1 rok 24 tygodnie temu
- 1 rok 8 tygodni temu
- 1 rok 4 tygodnie temu
- 1 rok 6 tygodni temu
- 1 rok 19 tygodni temu
- 1 rok 2 tygodnie temu
- 1 rok 24 tygodnie temu
O kursie GBPPLN
I znowu złotówka się umacnia. Z pobieżnego zaglądnięcia na wykresy, wynika, że kurs GBPPLN był na tym poziomie dziesięć lat temu!
wykrez z stooq.com
Zdziwiłem się trochę komentarzem TMS Brokers gdyż większość analiz w City spodziewało się obniżki stóp o 50 bp przez Fed, wskazując, że mniejsza obniżka nie pomogłaby amerykańskiemu rynkowi nieruchomości. Ludzie rzucili się więc na rynki wschodzące, a i DowJones poszedł w górę. Myślę także, że inwestorzy liczą na nowe wybory w Polsce i zmianę w polityce gospodarczej. Nie sądzę, aby ktoś się spodziewał ruchu przez RPP.
Z drugiej strony mamy funt i brytyjską gospodarkę. Historia z Northern Rock nic nie pomogła, a dodatkowo spodziewane jest genralne ochłodzenie na rynku nieruchomości. Wszyscy po cichu liczą na to, że nie dojdzie tam do krachu, a w przypadku takowego zagrożenia - Bank of England obniży oprocentowanie.
W komentarzu TMS Brokers wspominają o mocnym odbiciu się kursu, gdyż złoty tak zwykle się zachowuje. Myślę, że nie nastąpi to w przypadku kursy GBPPLN. Przy oczekiwaniu na zachowanie się brytyjskich cen nieruchomości należy się spodziewać raczej złych wieści niż dobrych. Z ciekawszych rzeczy to istnieje silna korelacja pomiędzy wzrostami cen nieruchomości a tendencją do wydawania pieniędzy przez Wyspiarzy. Przy stabilnych albo spadających cenach należy się spodziewać spadku konsumpcji, a co za tym idzie - gorsze wyniki firm handlujących (nota bene, Debenhams znowu rozczarował i jego upadek w przyszłym roku jest bardzo możliwy).
Konkludując - nie spodziewałbym się kursu powyżej 5.50 w ciągu najbliższego półrocza. Sądzę, że w najbliższym czasie będzie on wynosił od 5.40 do 5.45.
- Zaloguj się lub zarejestruj by komentować
Kurs poniżej 5.40
Okazało się, że moja prognoza kursu w widełkach 5.40 a 5.45 była optymistyczną. Złotówka przebiła się poniżej 5.40 i teraz już nie żadnego dna. Bieżący kurs średni to 5.35! Już nawet ciężko powiedzieć kiedy złotówka była taka silna. Bo generalnie to ciężko zarzucić funtowi, że osłabł. Niestety obniżkę kursu bankowego przez BoE mamy niczym nie wyjętą, co tylko osłabi funta w stosunku do złotówki. "Pocieszeniem" jest co raz wyższy Polski deficyt handlowy i narzekania polskich eksporterów - może się okazać, że RPP będzie musiało obiąć stopy również w Polsce.
Innymi słowy - nie należy się spodziewać ostrego ruchu funta w górę. Będzie dobrze, jeśli się utrzyma powyżej 5.30 - w co szczerze mówiąc wątpię.
No i stało się - pękło 5.30
Co tu dużo gadać - dzisiaj kurs zszedł poniżej 5.30. Jak wcześniej pisałem nie ma miejsca na zdziwienie.
5.20 i idziemy niżej
To już się zdarzyło w zeszłym tygodniu - kurs wylądował poniżej 5.20. Moim głównym podejrzanym czynnikiem tego ruchu są wyniki wyborów w Polsce. Platforma Obywatelska od razu zapowiedziała, że deficyt budżetowy będzie zmniejszony i cała polityka budżetowa będzie bardziej twarda. Rynek oczywiście się spodziewał takich zapowiedzi.
Pytanie tylko - co dalej? Rynek angielskich nieruchomości zwalnia - do krachu jeszcze daleka droga, ale obniżki stóp procentowych przez BoE są szeroko zapowiadane. Spodziewana jest jedna obniżka w tym roku - o 25bps, a następna na początku następnego roku - o kolejne ćwierć procenta. Czyli dalsze względne osłabienie funta.
Z drugiej strony - złotówka umacnia się zarówno z powodu wzmocnienia euro, jak i wewnętrznej presji inflacyjnej - ludzie zarabiają więcej, a to podbija inflację. Rada Naukowa NBP jest przeciwna podwyżkom stóp, ale obniżki raczej się nie szykują.
Tak na marginesie zaznaczę, że fundusze inwestycyjne inwestujące w Europie i Azji na rynkach wschodzących zrobiły się całkiem modne w UK. A to powoduje, że fundusze wymieniają funty na złotówki, korony czy forinty. Same inwestycje przynoszą dobre zyski (co wiedzą wszyscy, którzy ostatnio zainwestowali na WGPW) a dodatkowo umacnianie się wschodzących walut powoduje dodatkowy bonus do zwrotu z inwestycji.
Prognozy? Myślę, że krótkookresowo - kurs funta ma szansę trzymać się pomiędzy 5.10 a 5.20, ale jest niemalże pewne, że wyląduje poniżej piątki w ciągu dwóch-trzech miesięcy.
5.20 nie chciało puścić
Zrobiła się linia oporu na 5.20, ale długo nie wytrwała. Znowu idziemy, a raczej zjeżdżamy w odcinkach. BoE nie obcięło stóp, gdyż ekonomia brytyjska wysyła tak zmienne sygnały, że nawet mądre i siwe głowy trochę zgłupiały. Dalej większość wierzy w obniżkę stóp.
W Polsce - idzie nowe i będzie to raczej oszczędne nowe, więc PLN do góry będzie się wspinać. Po za tym banki zaczynają przykręcać kurki z pożyczkami, więc Polakom będzie ciężej poddać się rozpasanej konsumpcji. Co może uciąć trochę rynek wewnętrzny, ale też wpłynie na poziom złotówki.
Dalej trzymam się swojego zdania - poniżej piątki. W styczniu przyszłego roku.
I przychodzi mi odszczekać...
I przychodzi mi odszczekać wczorajszy komentarz. Mądre głowy z BoE przewidziały więcej niż potrafiłem zgadnąć. Opublikowany wskaźnik rocznej inflacji dla produkcji (tzw. factory gate inflation) ropy naftowej, jedzenia i chemikaliów jest najwyższy od grudnia 1995 i wynosi całe 3.8 procent.
Październikowe roczne "konsumenckie" wskaźniki inflacji opublikowane dzisiaj potwierdzają ten trend. Głownymi "winnymi" jest paliwo samochodowe i żywność. Wkaźnik RPI wzrósł do 4.2%.
Innymi słowy - BoE nie utnie procentów w grudniu. Moje przepowiednie funta poniżej pięciu złotych mogą się nie spełnić, ale moim zdaniem są duże szanse, że do tego poziomu dotrze.
komentarz
Witam serdecznie,
kurs GBPPLN - w dwoch slowach mozna opisac jak wycieczka w dol od paru tygodni.
Czy kurs ma szanse powrocic do poziomu 5.4-5.5? Wydaje sie to malo prawdopodone po tym jako BoE przestrzegl przed recesja w UK w przyszlym roku i oglosil ze widzi miejsce na obnizke stop procentowych w UK. W Polsce natomiast, wzrost inflacji przyczyni sie fo podwyzki stop prcentowych u nas. To moe sprawic, ze GBP spadnie jeszcze nizej. Co by pomoglo funtowi?
To co sie dzieje w US bezposrednio wplywa na oczekiwania w UK - bo te dwie gospodarki najbardziej dotkniete sa skutkami kryzysu hipotecznego. W US recesja nadal grozi, prawdopoddobienstwo ze FED obnizy stopy wynosi na dzien dzisiejszy 88%- to tylko dowodzi ze najgosze moze byz jeszcze przed nami.
Wiec nie mamy sie co oszukiwac - czasu gdy funt kosztowal wiecej niz 5.5 minely i tylko mozemy podziwiac jak sie zlotowka umacnia wobec funta im blizej nam do EUR.
Doswiadczenia krajow ktore przyjely EUR dowodza ze narodowa waluta sie bedzie umacniala im blizej EUR.
RPP - oprocentowanie w górę o 25bps
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4714648.html
Właściwie ruch spodziewany przez rynek, więc pewnie nie wpłynie na kurs w najbliższym czasie. O kursie 5.50 można zapomnieć. Na zawsze.
Kurs poniżej piątki przesądzony
Dwa miesiące temu pisałem, że moim zdaniem kurs poniżej 5 PLN powinien się zdarzyć w ciągu kwartału. Kurs dzisiejszy to 5.08 i panuje trend spadkowy.
Moim zdaniem, dalsze umacnianie złotego jest pewne. I dzisiejszy kurs to jest dobry kurs do sprzedaży funtów (albo krótkiego kupna), gdyż lepiej już nie będzie. Trzy rzeczy warte wymienienia: zmiana stóp przez BoE, Jacek Rostowski i angielski "przemysł".
BoE cały czas jest niezdecydowany co zrobić ze stopami procentowymi - analitycy przewidują 50% szans, że obniży stopy w grudniu. I sugerują, że będą co najmniej trzy obniżki w przyszłym roku.
Druga rzecz: Jacek Rostowski - nowy minister finansów, który jest zwolennikiem twardego kursu na Euro. Innymi słowy będzie przycinał wydatki, tak aby spełniać wymagania z Maastricht. Innymi słowy - złotówka będzie umacniania "odgórnie".
A wisienką na torcie jest czołowy angielski "przemysł" - usługi finansowe. Byłoby naiwnością sądzić, że problemy z kredytami o dużym ryzyku, które spowodowały ogromne straty dla największych banków i rezygnacje dyrektorów zarządzających, nie odbiją się negatywnie na tym rynku. Banki będą musiały być ostrożniejsze w swojej polityce pieniężnej i inwestycyjnej. Moim skromnym zdaniem fala zwolnień jeszcze nie dotarła do City, a i sama przyszłość usług finansowych nie wygląda bardzo różowo.
Wszystkie te przesłanki mówią o jednym - bieżący kurs GBPPLN ma ogromne szanse się już nigdy nie powtórzyć.
Ech, prorokiem zostanę ;)
Funt poniżej pięciu złotych, a i BoE obniżył oprocentowanie o 25bps - wynosi teraz 5.5%
Co dalej? Obawiam się, że będzie dalszy ciąg tego samego. Złotówka moim zdaniem umacniała się trochę zbyt szybko, aby ten trend kontynuować. Spodziewam się stabilizacji kursu na poziomie 4.90 - 4.95. Okazuje się, że liberalny rząd PO dalej nie wie co zrobić z emeryturami górniczymi i KRUSem. Dodatkowo Polskę czeka jednak rewaluacja cen mieszkań, a może i zarobków. Ciężko się spodziewać, że kolejni inwestorzy będą chętnie inwestować w Polsce, kiedy płace wzrosły ostatnio dużo szybciej niż efektywność.
W Warszawie może jest i nadmiar miejsc pracy, ale na Warszawie polska gospodarka się nie kończy.
Niestety będzie jeszcze taniej :/
Tak niskiego GBP/PLN to już dawno nie widziałem :/
Kurs poniżej 5zł ( szok ). A kiedyś było 7zł, no cóż tak to jest z wszystkimi obcymi walutami wzgledem złotówki.
Zastanawiam się co sobie myślą ludzie pracujący w Stanach gdzie dolar leci już całkiem na łeb.
Najważniejsze że my dalej jednak mamy troche przewagi nad złotówka, ale nie jest to jakiś eldorado :]
Polska gospodarka się umacnia i nie ma to rady :D Może i dobrze bo kiedyś dobrze będzie tam wrócić :D
Pozdrawiam,
Marcin
------------------------------------------------------------------------------------
ps. Zapraszam na: www.Gadka.eu - Szukaj znajomych w UK