xiv - blog

Samochód, który był w Tesco

Swego czasu znajoma z pracy sprzedawała samochód, wiec rozesłała ogłoszenie po stronach internetowych i na wewnętrzna listę e-mailową. Nie był to jakiś specjalny model, ale w ogłoszeniu było podkreślone, ze auto nigdy nie było w Tesco. Trochę się z niej podśmiewałem, ale samochód sprzedała bez większego problemu.

Tak mi się to przypomniało, gdyż ostatnio został mi zlecony zakup przysłowiowych mleczka i bułeczki po drodze do domu. A że po drodze stał sobie ogromny supermarket Tesco, wiec wybór był oczywisty.

Mało wesołe miasteczko Lehmana

Myślę, że wiele osób chciałoby teraz zanucić bardzo już klasyczny kawałek Defektu Muzgó:

Wszyscy jedziemy na tym samym wózku
Od strachu ratuje nas tylko defekt mózgu

Dwie drogi

Porównywanie Londynu do Rzeszowa nie ma większego sensu, ale ja chciałbym porównać nie same miasta, co pomysły na ich zarządzanie. A w szczególności - o stosunek do samochodów i komunikacji zbiorowej. Szczególnie, że obaj burmistrzowie są z politycznego lewego skrzydła.

Wielkanoc po polsku

Po raz pierwszy od wielu lat spędziłem święta wielkanocne w Polsce. W tym roku wypadły niesamowicie wcześnie, bo zaraz po pierwszym dniu wiosny. Ale kto się mógł spodziewać, że będzie tak śnieżnie i zimno? Na szczęście wziąłem swoje najcieplejsze buty, sweter i płaszcz, więc mogłem się cieszyć zimową pogodą. Choć oczywiście dojście do kościoła poprzez rozjechane śnieżne błocko nie należało do najprzyjemniejszych. Drogowcom chyba się skończyły pieniądze na akcję zima 2007/2008. Albo jak zwykle zostali zaskoczeni.

Londyński plankton geriatryczny

Londyński plankton to temat wzbudzający kontrowersję, ale myślę, że każdy, kto pomieszka w tym mieście trochę dłużej, się ze mną zgodzi. W biologii wyróżnia się zooplankton i fitoplankton. W Londynie podobnie plankton można podzielić na plankton geriatryczny i turystyczny.

Piękni dwudziestoletni z lotniska

Mój wielkanocny weekend zaczął się interesująco, gdyż na lotnisku dane mi było po(d)słuchać rozmowy dwóch dwudziestoparoletnich ludzi z Podkarpacia, którzy opowiadali o swoich losach.

Historia Czerwonego Kena

Zbliżają się wybory burmistrza Londynu, więc przy okazji opowiem może historię Czerwonego Kena, czyli Kena Livingstone'a. Jest on urzędującym burmistrzem i głównym pretendentem do wygrania następnej kadencji. Niezależnie od tego, co się myśli o Kenie – jedno wszyscy przyznają – facet jest nie do zdarcia. I nie jest to tuzinkowa postać, która przemija razem z wiatrem.

Za kółkiem w Londynie

Czy w Londynie jeździ się bezpiecznie?

Informatyk klasy B

Podczas mojej niedawnej rozmowy ze znajomą, zapytałem się jak wygląda rynek pracy w Warszawie. Usłyszałem, że całkiem nieźle skoro jej partner – informatyk klasy B – dostał znaczącą podwyżkę i pracodawca zaczął o niego dbać. I w ten sposób spotkałem się po raz pierwszy z określeniem „informatyk klasy B”. Ustaliliśmy, że pod tym określeniem kryje się osoba bez informatycznego wykształcenia, która pracuje w szeroko pojętym zawodzie informatyka. Na pewno posiada wykształcenie średnie, ale z reguły ma wykształcenie wyższe, często magisterskie.

Giełda, dołki i doradcy

Idzie recesja, albo nie idzie. Można by się oto długo spierać. Jednak jest pewne, że czasy są ekonomicznie niespokojne, więc każda decyzja inwestycyjna może być bardzo dochodowa albo stratna.

Subskrybuj zawartość